poniedziałek, 12 lipca 2010

ŚLR SUCHEDNIÓW - epizod 2

Jak wcześniej wspomniałem załączam zdjęcia z mojej drugie miejscówki na której ulokowany był bufet. Tymczasem gdzieś w środku lasu gdzie tyłki odpadają od nierówności terenu a telefony szukają uporczywie zasięgu..
...w strefie bufetu pojawiają się pierwsze spragnione jednostki..
..nadjeżdżające zorganizowanymi grupami..
..które już z odległości kilku i kilkunastu metrów intensywnie wykazują zainteresowanie uzupełnianiem płynów.
Pierwszy raz na spokojnie mogłem poobserwować co dzieje się na bufecie podczas ogólnego zamieszania, wrzawy jaka panuje gdy zbliżają się pojedynczo i grupowo zawodnicy, a przy takiej pogodzie jaka była w Suchedniowie nie ma się co dziwić, że ruch z napojami był ogromny.
I tak jedni stawali...
..inni w biegu..
..był też czas na mały prysznic..
..cóż mogę powiedzieć wszyscy którzy byli na bufecie angażowali się jak tylko mogli i bardzo się starali aby w miarę możliwości zaspokoić potrzeby zawodników.
I każdy odjeżdżał co najmniej z tak szerokim uśmiechem:)
Jeszcze chwila na mecie-wjazd godny mistrzów.
Są też tacy którzy do mety docierają "z buta"

Więcej
Już za kilkanaście dni kolejny maraton - Pińczów - nowość w repertuarze ŚLR i jeden z ciekawszych wpisów dotyczący tego event-u " jak się pogoda nie zmieni to będzie jak jazda w piekarniku z termoobiegiem!"

środa, 7 lipca 2010

ŚLR SUCHEDNIÓW - epizod 1

Tak właśnie zadecydowałem, że podzielę zdjęcia z Suchedniowa na dwa oddzielne wpisy ponieważ trochę ich się nazbierało a nie będę kazał dłużej czekać zainteresowanym. Ten poświęcony jest akurat wydarzeniom przed startem do czasu zjazdu z szutru i drugiego "wjazdu do lasu".
Tym razem wcieliłem się w rolę obserwatora, a co uchwyciłem zobaczcie sami.Tak oto mniej więcej prezentowała się nasza ekipa przed startem, który miał miejsce na terenie OSiR.
Początek - wiadomo same przygotowania: dokręć koło,
odpowiednio napompuj,
oraz koniecznie zadzwoń do żony:)
No i ruszyli.
Start był honorowy, po przejeździe około 3 km zaczęła się właściwa rywalizacja.
Pierwsza grupa która pojawiła się za pilotem.
Wraz z upływem czasu peleton znacznie się rozciągnął.

WIĘCEJ

I na tym kończę ten wpis, jako prolog do następnego możecie zobaczyć jedno zdjęcie z bufetu, które znajduje się na stronie bikeboard-u