niedziela, 19 czerwca 2011

Mistrzostwa Polski 2011-dzień pierwszy-piątek

Pierwszy dzień z weekendowych zmagań na trasie Mistrzostw Polski w Kolarstwie Górskim-Kielce 2011. Piątek to jak zwykle dzień sztafet.
Tym razem nowa lokalizacja - Góra Pierścienica. Porównując do tej, która była dwa lata temu uważam że wszystko było lepsze.
Włodzimierz Rezner - jak zwykle na stanowisku komentatora, z którego wywiązuje się wzorowo.
Część trasy prowadziła serpentynami wijącymi się po stoku narciarskim na otwartym terenie dzięki czemu kibice mogli swobodnie obserwować rywalizacje.
Maja-najlepsza z najlepszych(ale o tym dopiero w niedziele;)
JBG II
Dek Meble Cyclo Korona-gdyby nie awaria na trasie prawdopodobnie 2 miejsce w sztafecie.

Marta Turboś na chwilę przed startem
Katarzyna Solus-Miśkowicz
Złoty medal ekipa JBG2 wywalczyła w składzie: Marta Turoboś, Bartłomiej Wawak, Piotr Brzózka i Kornel Osicki.
Kornel Osicki "dowiózł" złoto do mety.
Corratec Team w oczekiwaniu na drugie miejsce.
Jedna z najmłodszych kibicek kolarstwa górskiego w Kielcach.
Mistrzowie na podium.
1.JBG II 2. Corratec 3.KTM Racing Team

Tak w telegraficznym skrócie minął piątek - prolog do soboty i chyba najważniejszej i najbardziej widowiskowej niedzieli. Ale o tym w kolejnych wpisach.

środa, 8 czerwca 2011

SCRC

W ostatni weekend miałem okazje uczestniczyć w zlocie członków SCRC czyli Southern Cruisers Riding Club odbywającym się w Cedzynie na terenie hotelu Gromada. SCRC ma charakter międzynarodowy, zrzesza ludzi z całego świata, których jedną z wielkich pasji są motocykle.
Pogoda jak najbardziej dopisała, nie padał deszcz co w chyba było dla uczestników najważniejsze.
W zlocie brali udział głównie Polacy i Czesi.
Jedną z atrakcji był pokaz zorganizowany przez ratowników PCK z Kielc(dobrze mi znanych ze Świętokrzyskiej Ligi Rowerowej)
Kolejny punk piątkowego popołudnia to przejazd zwartą grupą do Kielc,
gdzie głównym przystankiem była ulica Sienkiewicza w okolicy placu artystów.
Cały przejazd pod obstawą kieleckiej drogówki.
Grupowe zdjęcie na placu artystów.
Nawet najmniejsi kielczanie byli pełni zachwytu.
A ci starsi będący "folklorem Kielc" miło spędzali czas na głównym deptaku:)
Po objeździe powrót do hotelu.
Myślę. że to nie ostatnie spotkanie z motocyklistami i jeszcze uda się w przyszłości zrobić im kilka zdjęć.