środa, 8 września 2010

bicz wolejbol

Jak co roku trzeba jeden wpis poświęcić ku czci zmagań chłopaków gibających się na piachu. Suchedniowskie Bicz Wolejbol ma głębokie korzenie i odległe tradycje wśród tubylczych Playerów jak i tych z zaściankowych miejscowości.
W tym sezonie niestety ratownicy nie mieli pełnych rąk roboty a wszystko za sprawą Escherichia coli i innych ewenementów.
W tym roku ewidentny wysyp wszelakich sprzętów na których ludzie przybywali nad zalew. Każdy orze jak może.
Jak ktoś dysponuje dobrym ubezpieczeniem wybiera bardziej wymyślne środki transportu.
W czasie gry bardzo ważna jest modlitwa..o Allahu ześlij deszcz meteorytów na niewiernych naszych przeciwników.
Potrzebni są też wykwalifikowani zawodnicy.
Jak to w plażówce dobry odbiór klucz do sukcesu-ten akurat ewidentnie nie był zbyt dobry:)
No i naskakać się trzeba.
Ale najważniejsze, że zawsze humory dopisuja.

czwartek, 2 września 2010

Chwile grozy...

...przeżywali mieszkańcy Suchedniowa od wczorajszego popołudnia do godzin wieczornych. Przez znaczne opady które nawiedziły nasz region stan wody w zalewie przekroczył dopuszczalny stan przez co sprawy bezpieczeństwa zaczęły się znacznie komplikować, w wyniku czego do akcji musiało przystąpić kilka jednostek straży pożarnej oraz policja. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, sytuacja została opanowana około 23.30, przestało padać, dziś stan wody znacznie się obniżył. Zdjęcia kijowej jakości ale cóż zrobić "z ręki" przy braku oświetlenia, a od 22.14 totalnym braku oświetlenia;) jak to pan policjant powiedział proszę się rozejść po czym zgasił światło w całym Suchedniowie aby było nam ciężej do domu trafić. Nie obyło się też bez znacznej pomocy odźwiernego giermka dbającego o to aby parasolka była zawsze nad aparatem-dzięki geri.